Portret użytkownika Grzegorz

Poszukiwanie dotyku

Poszukiwanie dotyku

Dotyk jest najciekawszym zmysłem człowieka, jednocześnie najbardziej niedocenianym. Masaż sam w sobie, to oddziaływanie na zmysł dotyku. Jeżeli zaczniemy wymieniać inne zmysły, zobaczymy, że istnieją różne formy leczenia, albo oddziaływania, które mają na nas wpłynąć. Na wzrok działa terapia kolorami. Węch jest poddawany aromaterapii. Słuch muzykoterapii. Smak, można uznać za bramę wejściową do układu pokarmowego, gdzie rolę lekarstwa gra pokarm. Większości ludzi trudno sobie wyobrażać, że takim leczniczym czynnikiem może być też dotyk, który jak inne zmysły, działa swoją drogą. Dotyk, najprościej ujmując, jest wrażeniem ucisku. Ten najbardziej odczuwalny bodziec, oddziałuje na nas, dając wrażenie jakiegoś obcego ciała, które przylega do naszej skóry i w umyśle rysuje obraz tego wrażenia. Czyli, będzie to temperatura ciała, jego faktura, wielkość, wrażenie statyczności lub ruchu tego ciała, oraz stopnia siły ucisku. Teraz, warto wyobrazić sobie, jakie czynniki spowodują reakcję obronną, czyli wywołującą nieprzyjemne odczucia. Na pewno coś o nieprzyjemnej fakturze, czyli na przykład coś ostrego i zimnego sprawi, że tkanki dotknięte zepną się. Tymczasem coś ciepłego i śliskiego, powinno dać efekt rozluźnienia. Wrażenia te można poddawać kombinacjom i sprawdzać odczucia i reakcje. Specjalnie opisałem te wydające się oczywiste rzeczy, by ukazać, że wszystko, co nas otacza i oddziałuje na nasze zmysły, może działać leczniczo lub destruktywnie. Zależy od tego, jak się tego użyje. Dotyk jest tutaj najciekawszym czynnikiem leczniczym, bowiem jego działalnie jest najbardziej realne i odczuwalne.

Wyobraźmy sobie masaż relaksacyjny. Prawidłowo skomponowany masaż relaksacyjny, powinien oddziaływać na wszystkie zmysły. Muzyka relaksacyjna, na słuch, świece, czy wystrój oddziałują na wzrok, aromaty na zmysł węchu i niedoceniany smak, w wielu przypadkach w gabinetach serwuje się jakiś specjalny napój, który ma dać wrażenie zmysłowe. Gdy wszystkie zmysły zostaną zajęte i nakierowane na wrażenia, pozostaje dotyk. Teoretycznie, po chwili wszystkie zmysły się odłączają, gdy zamkniemy oczy, i zaczyna się masaż. Dzieje się tak dlatego, że zmysł dotyku jest najbardziej odczuwalny ze wszystkich i jest najbardziej ingerujący. Zrozumienie tego, jak bardzo jest to ważny i czuły zmysł, szczególnie dla początkujących masażystów, pozwoli na wypracowanie tego mitycznego u masażystów wyczucia.

Można sobie zadać pytanie, jak wygląda mechanizm leczniczy dotyku, co aktywuje?

Na pewno jest to bardzo złożony mechanizm. Niestety, nie znamy wszystkich aspektów, na które wpływa masaż, stąd niektórzy uważają, że są masażyści, którzy potrafią dotykiem w cudowny sposób leczyć. Nie chodzi tutaj o przyłożenie ręki i odjęcie choroby, tylko być może odkrytej przez niektórych przypadkowo sekwencji, czy osnowy masażu, która tak oddziałuje, że aktywuje nieznane nam mechanizmy cielesne albo psychiczne. W masażu jest jeszcze wiele do odkrycia, zarówno w tym relaksacyjnym, jak i leczniczym.

Warto tutaj uzmysłowić sobie bardzo ważną różnicę, nie wspominam tutaj o ucisku i wyciskaniu, ale o dotyku. Większość kojarzy dotyk i masaż, jako mechanizm wyciskania z tkanek, jak z gąbki płynów ustrojowych. Tymczasem razem z tymi wszystkimi chwytami, mamy oddziaływanie zmysłem dotyku.

W uzdrowiskach, szczególnie tych o profilu leczniczym na narząd ruchu, można zauważyć coś bardzo ciekawego. Starzy bywalcy, którzy już wielokrotnie wypróbowali leczenie uzdrowiskowe, w pierwszy dzień pobytu, od razu próbują się dostać do najlepszego masażysty. Na przykładzie Horyńca, nie myślą, by się dostać na kąpiel siarczkową, czy okłady borowinowe, te zabiegi są pewnego rodzaju stałą, którą muszą dostać, jeżeli nie mają przeciwwskazań. Natomiast masaż, przez starych wyjadaczy jest pierwszą rzeczą, jaką próbują załatwić. Jeżeli są przeciwwskazania do kąpieli czy borowiny, to automatycznie masaż staje się głównym zabiegiem sanatoryjnym, na który liczą kuracjusze. Masaż ma za zadanie realnie wpłynąć, na pozbycie się bólu czy napięć. Uzdrowiska dysponują też całą gamą innych zabiegów, z dziedziny fizykoterapii czy kinezyterapii, ale duża część ludzi nie chce tych zabiegów. Spowodowane jest to tym, że zabiegi fizykoterapeutyczne są dostępne niemal w każdej przychodni, nawet w małych miejscowościach. Natomiast kombinację: kąpiel - borowina - masaż, przy pomocy wysokiej jakości surowców leczniczych, znajdziemy tylko w kilku uzdrowiskach w kraju.

Warto sobie zadać pytanie, dlaczego kuracjusze sanatoryjni tak upodobali sobie masaż, a nie na przykład leczenie fizykalne, czy kinezyterapeutyczne? Jako masażysta, który pracuje w sanatorium, zetknąłem się z różnymi przypadkami, które pokazały bardzo ciekawy aspekt dotyku. Po pierwsze, w masaż nie wierzą osoby, które nie korzystają często z tego typu leczenia i zazwyczaj trafiały na osoby masujące „bez pasji”. Przez to efekt leczenia nie był zbyt wielki. Są osoby, które mimo wszystko wolą inne formy masażu, na przykład wibracyjny, przy użyciu „aquavibronu”. Można zauważyć, że są osoby, które po prostu czują dyskomfort, gdy ktoś ich dotyka, stąd zrobią wszystko, by nie dostać masażu ręcznego. Te różne przypadki, które eliminują ludzi uważających, że masaż ręczny nic nie pomaga, pokazują, że jest ogromna rzesza ludzi, którzy być może nieświadomie, szukają dotyku.

Śmiało można powiedzieć, że dotyk leczy. I nie chodzi tutaj o jakieś bliżej nieokreślone prądy, czy moc, ale o same wrażenia dotyku, których nam w życiu codziennym brakuje. Wielu terapeutów uważa, że tylko dzięki dotykowi dziecko może się prawidłowo rozwijać. Zasadniczo noworodki nie mają zbyt dobrze ukształtowanych zmysłów, ani tym bardziej nie rozumieją wrażeń wzrokowych, słuchowych i smakowych. Z biegiem czasu będą się ich uczyć i je odkrywać. Tymczasem zmysł dotyku pozwala im czuć, że istnieją. Właśnie wrażenia z ciała, których dziecko ma bardzo dużo, bo rodzic się nimi cały czas zajmuje, sprawiają, że nabiera pewnych potrzeb dotykowych. Czas płynie i człowiek bardziej się usamodzielnia. Jest coraz mniej dotyku. Przeżywamy pewnego rodzaju powrót do stanu dziecięcej radości, gdy zakochamy się i pod wpływem uczuć pojawia się więcej dotyku. Niestety uczucia słabną z czasem, dotyku znów zaczyna brakować. Chyba każdy może coś takiego u siebie zobrazować, jak wygląda jego życie dotykowe.

Śmiało można powiedzieć, że wiele naszych decyzji wypływa z kombinacji nieświadomych czynników. Czasem podejmujemy irracjonalne decyzje, ale tak naprawdę, tego potrzebujemy, mimo iż dla kogoś obok może się to wydawać idiotyczne, albo w efekcie genialne. Taką jedną z nieświadomych potrzeb, jakimi się kierujemy, to właśnie potrzeba dotyku. Masaż, to właśnie leczenie dotykiem. Oprócz tych mechanicznych czynników, jak wyciskanie płynów ustrojowych, rozgrzanie, rozciągnięcie tkanek, dodatkowo włącza się cała gama nieświadomych czynników, które się aktywują. Te dodatkowe czynniki, są związane właśnie ze zmysłem dotyku. Tutaj właśnie tkwi działanie na psychikę człowieka. Nie te mechaniczne czynniki mają największe znaczenie, ale te związane ze zmysłem dotyku, to one najmocniej wpływają na psychikę.

Teraz można sobie łatwo odpowiedzieć na pytanie: gdzie znajdziemy najbardziej optymalne warunki do leczenia ciała i sfery umysłowej? Oczywiście w miejscowości uzdrowiskowej, gdzie jedną z pierwszych osób, jakich szukają „wtajemniczeni” jest jakiś spec od leczenia dotykiem, czyli masażysta. Tutaj też jest odpowiedź dla masażystów, którzy nie pracują w uzdrowiskach, tylko mają prywatne gabinety w miastach, czy innych miejscach nie-uzdrowiskowych. Niby dotyk działa wszędzie, ale w momencie, gdy stworzy się nawet w miejskim gabinecie enklawę, która odcina od rzeczywistości, owe leczenie dotykiem będzie o wiele bardziej udane. Ma to związek ze stanem naszego umysłu. Słyszałem już wiele historii o jakichś cudotwórcach, którzy przez godzinę męczą całe ciało człowieka. Na siłę próbują rozciągnąć mięśnie i tkanki, nawet używając do tego dodatkowo gumowych baniek chińskich i pałeczek bambusowych. To filozofia, która uważa, że ręka rusza się sama. Prawidłowo głowa wydaje polecenia do ruchu ręki. Oznacza to, że jeżeli nie wpłyniemy na głowę, to nic nam nie da wywałkowanie ręki. Po jakimś czasie od razu wróci do takiego samego stanu. Tylko odpowiednio skomponowane wrażenia dotykowe, będą wpływać na ośrodek decyzyjny, który wpływa na napięcia. Do wrażeń dotykowych, potrzebna jest jeszcze otoczka dla innych zmysłów, by inaczej nastroić umysł. Dlatego uzdrowiska są tak ciekawymi miejscami. Masażyści, którzy masują poza uzdrowiskami, nawet w domu pacjenta, jeżeli potrafią wpłynąć na drugą osobę, pozostawiając po sobie coś więcej niż obolałe mięśnie, będą mieć zaskakujące wyniki swojej pracy. Ma to też związek z bardzo ważną zasadą, sprowadzaną niekiedy niepotrzebnie do jakichś szarlatanerii. Chodzi tutaj o uczucie. Jeżeli jesteśmy z natury przyjaźni i nastawieni do innych pozytywnie, to już samo nasze nastawienie będzie kojące i lecznicze. Dodajemy zmysł dotyku, dalej mocniejszą ingerencję, czyli to mechaniczne wyciskanie i rozciąganie. W efekcie zaczniemy osiągać cuda.

  • w górę
    100%
  • down
    0%

Komentarze

Portret użytkownika primawera78

Nic tylko pracować w

Nic tylko pracować w uzdrowisku. laugh

  • w górę
    100%
  • down
    0%
Portret użytkownika wajnert3

Jakie uzdrowiska w Polsce są

Jakie uzdrowiska w Polsce są najlepsze jako miejsce pracy dla technika masażysty???  -  pytanie skierowane do pracowników takich uzdrowisk sanatoriów itp.

  • w górę
    100%
  • down
    0%