III Pomorskie Sympozjum Profesjonalnego Masażu w Słupsku

Po raz trzeci zwolennicy i pasjonaci masażu mieli okazję spotkać się podczas III Pomorskiego Sympozjum Profesjonalnego Masażu, które odbyło się 18 listopada w Słupsku.

Jesień a szczególnie miesiąc listopad kojarzy się z zakończeniem czegoś i nadzieja na początek. To drugie skojarzenie mnie osobiście bardziej odpowiada. Potwierdzeniem tego był mój pobyt w Słupsku dnia 18 listopada gdzie odbyło się tam III Pomorskie  Sympozjum Profesjonalnego Masażu. Dużo wiedzy zaciekawieni terapeuci i uczniowie ,zdolni pełni pasji i pozytywnych wibracji wykładowcy. To tylko skrót moich odczuć i doznań wizualno-mentalnych.

W swojej relacji zacznę od pierwszego wykładu na temat głębokiego masażu. Wykładowca był znany dla wielu terapeutów czyli Rafał Uryzaj. Wiedza merytoryczna która posiada i jasny przekaz idealnie potrafiły wkomponować się w pokazy pełne pasji i miłości. Zawód jest dla niego dużą, jeśli nie rzec całkowitą forma życia. Nie trzeba osobiście go znać żeby to dostrzec. Jest świetnym nauczycielem i szkoleniowcem ,prowadzi od długiego czasu szkolenia  masażu pod szyldem Body-Relax. Ze spokojem i cierpliwością przekazuje swoja wiedzę i zaraża pasją bardzo skutecznie. Wrócę teraz do wykładu na temat masażu głębokiego. Wykład rozpoczął się od wytłumaczenia zasady i filozofii tego masażu gdzie kluczem jest  zrozumienie warstw ciała i możliwość pracy z tkanka w tych warstwach. Rafał zwracał uwagę, że masaż ten  ma przede wszystkim zmniejszyć ból i przywrócić lepszą postawę, większą giętkość i płynność ruchu. Często podkreślał, że masaż głęboki nie jest "twardym" masażem i nie wymaga od terapeuty niezwykłej siły. Dużą wagę przywiązywał do  tempa jak też ergonomii pracy, wykorzystanie grawitacji i własnego ciężaru ciała. Wykładowca zwracał uwagę słuchaczom, że głęboka praca nie musi być wyczerpująca dla pacjenta ani terapeuty. Podkreślał również, że cierpliwość i powolność są kluczem do pracy na tkankach głębokich, a także w wielu innych formach pracy z ciałem.  Wiedza i wszystkie przekazane dodatkowe informacje wzbudziły zainteresowanie i zostały nagrodzone obfitymi brawami. Ku uciesze widzów i słuchaczy Sympozjum Rafał Uryzaj nie zakończył na tym wykładzie występu. W zastępstwie innego wykładowcy, którego zmogła choroba pokazał jeszcze masaż bambusami i wspaniały autorski masaż Relax & Therapy. Muzyka ze zmiennym rytmem i ruchy wykonywane w tym rytmie przeniosły wszystkich w podróż po całym świecie. Techniki terapeutyczne połączone z relaksacyjnymi tworzą wspaniały w odczuciu jak i wizualnie masaż...zaskoczenie i euforia malowały się na twarzach widzów. Miłość, pasja, wiedza, doświadczenie, magia towarzyszyły wszystkim podczas sympozjum.

Pełni wiedzy po wykładach Rafała Uryzaja słuchacze dostali kolejną dawkę wiedzy, doświadczenia i przy okazji humoru. Taka formę przekazu zastosował terapeuta,  praktykujący masażysta, terapeuta metody YUMEIHO® (obecnie kształci się w kierunku nauczyciela tej metody), specjalista wielu technik masażu ukierunkowanych na zdrowie, relaks i formę czyli Marcin Banasiński. Marcin ponadto prowadzi i jest współwłaścicielem branżowego serwisu dla masażystów, na którym wlaśnie czytając Państwo mój tekst, jest również inicjatorem Internetowej Encyklopii Masażu massapedia.pl  oraz strony dla masażystów mobilnych pracujących w systemie Home Care – Mobilni-Masazysci.pl.

W swoim wykładzie na temat work-site uczył jak szybko, a zarazem skutecznie pozbyć się napięcia mięśniowego w pracy. Masaż ten jest wykonywany na specjalnie do tego przystosowanym krześle i może być zrobiony niemalże w każdych warunkach. Klientami mogą być pracownicy firm, biur i różnych instytucji jak również każdy potrzebujący skutecznej pomocy w krótkim czasie. Techniki stosowane przez wykładowcę łączyły w sobie relaks, terapie rozluźniające jak i uciski. Bliski kontakt i rozmowa powodują wzbudzenie zaufania, a przy okazji miła przerwę w ciągu intensywnego dnia. Taka forma pomocy i relaksu w dobie pośpiechu i stresu jest wspaniałą propozycją na odprężenie nie wymagające dużo czasu. Wiedza przekazana podczas tego wykładu zawierała dużo informacji psychologiczno-społecznych. Widzowie i słuchacze zarazem z zainteresowaniem i uśmiechem śledzili każdy ruch wykładowcy podczas pokazu. Poprawa humorów  zebranych „rozluźniła” mięśnie twarzy zebranych. Atmosfera dzięki Marcinowi Banasińskiemu stała się ciepła i zwiększyła komunikację pomiędzy zebranymi. Modelka tegoż pokazu zachwycona umiejętnością wykładowcy w doskonałym humorze podziękowała brawami. Za nią podążyli pozostali zebrani i podziękowali równie emocjonalnie. Optymistyczne pełne humoru podejście Marcina Banasińskiego do zawodu terapeuty udzieliło się wszystkim zebranym na Sympozjum. To był bardzo ciekawy pokaz zarażający humorem, a śmiech to zdrowie!

Sama również miałam okazję zaprezentować uczestnikom sympozjum swoje umiejętności. Był to hinduski masaż głowy stosowany od setek lat w Indiach i odgrywający ogromna rolę w życiu hindusów. W krótki i zwięzły sposób chciałam opowiedzieć historię tegoż masażu, jego rolę i oddziaływanie na ciało i psyche. W przekazie starałam się nakreślić niejako dwutorowość tegoż masażu aby był on przystępny dla osób z analitycznym jak i duchowym podejściem do masażu. Podkreśliłam fizjologiczne znaczenie hinduskiego masażu głowy oraz jego korzyści fizyczne na ciało, napięcie mięśniowe, stres czy zmęczenie. Z drugiej strony jednak zwracałam uwagę na główną filozofię tej techniki wg hindusów czyli oddziaływanie mentalne i energetyczne na osobę masowaną, praca w obrębie czakramów, połączenie mentalne między osoba masowaną i masującą i pobudzanie naturalnych zdolności organizmu do samouzdrawiania. Co do samego pokazu to ciężko mi samej go opisać gdyz oddałam się całkowicie jego wykonaniu dlatego o opisanie krótkich wrażeń poprosiłam Rafała, który występował przede mną:


„ żeby napisać parę słów o Ivie muszę wrócić trochę pamięcią wstecz. Poznałem Ivę na jednym ze szkoleń, w którym uczestniczyliśmy. Od początku byłem pod wrażeniem jej osoby, umiejętności i podejścia do osoby masowanej. Emanowała od niej tak pozytywna energia, że udzielała się całej grupie. Od tego momentu zaczęła się nasza przyjaźń, która trwa do dziś. Iva zajmuje się masażem ponad 9 lat. Zawsze powtarzam jej, że ja jako terapeuta i masażysta przy jej umiejętnościach jestem godzien podawać jej zaledwie olej podczas masażu. Oczywiście jej wrodzona skromność nie pozwoliła ani razu przyjąć tego komplementu. Już od pierwszego masażu jaki Iva wykonała na mnie byłem pod ogromnym wrażeniem jej umiejętności. Jest to osoba, która kocha to co robi i co najważniejsze traktuje osobę masowaną jako całość. Holistycznie podchodzi do masażu nie dzieląc człowieka na nogi i ręce tylko ma na uwadze jego ciało, osobowość i duszę. Znam jej klientów i często nazywają Ivę czarownicą – oczywiście w pozytywnym tego słowa znaczeniu. Co do pokazu na sympozjum to mogę powiedzieć tylko, że widziałem już wiele razy Ivę w „akcji” i kolejny raz zaprezentowała coś wspaniałego. Gracja z jaką wykonuje każdy ruch, pasją z jaką podchodzi do osoby masowanej spowodowały, że publiczność nie mogła oderwać od niej wzroku. Ja mimo, że widziałem ten pokaz wiele razy też miałem z tym problem. Całość trwała kilkanaście minut natomiast pokaz wraz z muzyką tak zahipnotyzowały widownię, że wydawało się, że trwało to zaledwie moment. Z muzyką wiąże się osobna historia, która bardzo mnie rozczuliła tego dnia. Jak  było widać nie tylko mnie gdyż kilka osób po pokazie pytało się mnie o tytuły utworów wykorzystanych podczas pokazu. Pokaz zwieńczyły rzęsiste brawa, największe tego dnia. Po pokazie Iva odpowiadała jeszcze długo na pytania zainteresowanych i zachwyconych jej osobą. Co akurat mnie ani trochę nie dziwi”

Podczas sympozjum miały Miejsce jeszcze dwa  ciekawe wykłady o których nie sposób nie wspomnieć.

Cezary Wdowiak reprezentujący firmę MOV przedstawiał produktu swojej firmy. Były to przede wszystkim stoły do masażu. Cezary zwracał uwagę na bardzo ważne kwestie o których czasem młodzi adepci masażu nie wiedzą a mianowicie specyfikacje konkretnych stołów, przeznaczenie konkretnych modeli i doradzał jaki stół wybrać na dobry początek a jaki potrzebny jest do bardziej zaawansowanych technik masażu. Poruszył bardzo ważne kwestie gdyż rynek obecnie jest pełen różnych rodzajów stołów, które można nabyć już w dyskontach za naprawdę małe pieniądze. Ważne jest aby już na etapie nauki edukować terapeutów że łóżko i jego jakość jest także bardzo ważne w ich pracy.

Pani mgr E. Werecka przedstawiła natomiast pojęcie Kinesiotapingu. Pojęcia często słyszane z tym, że nie zawsze dobrze rozumiane i mylone z tradycyjnym tapingiem. Wyjaśniona została zatem filozofia tej techniki terapeutycznej, jej pochodzenie i dokładna istotę. Pani Werecka dokładnie wytłumaczyła różnicę między tapingiem i kinestotapingierm zwracała uwagę na rodzaje aplikacji TERAPEUTYCZNYCH,  rodzaje taśm stosowanych do aplikacji i konkretne schorzenia i dolegliwości w których z powodzeniem można go stosować. Wykład oczywiście został poparty pokazem i Pani Werecka pokazywała jak aplikuje się kinesiotaping na chętnych uczestnikach sympozjum. Chętnych było bardzo wiele i niestety tylko brak czasu przeszkodził Pani Wereckiej w odpowiedzeniu na wszystkie pytania i zaprezentowaniu technik o które prosili uczestnicy. Wykład był na tyle ciekawy, że jestem pewna że wiele osób powróci szybko do tematu Kinesiotapingu.

Pozdrawiam wszystkich
Ive

  • w górę
    50%
  • down
    50%