Udostępnij

Masaż bambusowy, masaż kokosowy, a może masaż Lomi Lomi Nui? Który z szerokiej oferty kursów wybrać, aby stać się bardziej atrakcyjnym dla grona potencjalnych klientów. Pewnie każdy z Was zadaje sobie te pytania…

Masaż bambusowy, masaż kokosowy, a może masaż Lomi Lomi Nui? Który z szerokiej oferty kursów wybrać, aby stać się bardziej atrakcyjnym dla grona potencjalnych klientów. Pewnie każdy z Was zadaje sobie te pytania…

Jako masażysta z wieloletnim doświadczeniem proponuję następujące rozwiązanie.

Zawsze, wybierając się na kurs, stawiajcie na kursy wysokiej jakości. Zwracajcie uwagę na program kursu, długość części praktycznej, liczebność grup, kwalifikacje trenera, opinie klientów. To ważniejsze niż odległość od miejsca zamieszkania czy cena, gdyż zawsze zaprocentuje. A skoro kontynuujecie swoją przygodę z pracą z ciałem właśnie w gabinecie SPA i chcecie poszerzyć swoje horyzonty, proponuję zacząć od szkolenia Masaż Gorącymi Kamieniami. Dlaczego? Odpowiedź jest bardzo prosta. Jest to jeden z masaży z serii "znany i kochany przez klienta".

Wiąże się to z ogólnym zamiłowaniem ludzi do ciepła. Wystarczy zapytać znajomych ilu z nich wybiera się na wakacje w ciepłe rejony, a ilu gdzieś na północ 🙂 Ponadto sam masaż jest bardzo przyjemny i jeśli jest odpowiednio wykonany, potrafi silnie zrelaksować, a nawet zlikwidować głębokie napięcia mięśniowe.  

Efekt? Prawie same plusy:

  • Na pewno się sprzeda (oczywiście, jeśli będziecie wykonywali go w sposób nie tylko poprawny, ale i zarazem wyjątkowy tzn. dostarczycie usługę wysokiej jakości, z zaangażowaniem, bez powielania schematów)
  • Klienci o nim słyszeli, więc nie będzie to dla nich nic nowego, coś, czego jeszcze się boją.
  • Cena utrzymuje się od dawna na poziomie 100–150 zł w większych miastach, a więc każdy może na tym zyskać. Klient przyjemność i głębokie odprężenie, terapeuta przyjemność z dobrze wykonanej usługi, nowego klienta oraz dochód.

Minus: Chcąc być obiektywnym podpowiadam.

Na główny i chyba jedyny minus składa się koszt zakupu zestawu gorących kamieni i podgrzewacza po zakończonym szkoleniu (ok. 700 zł za duży zestaw). Nie jest to jednak w tej chwili koszt, na który nie może pozwolić sobie osoba prowadząca nawet mały gabinet. Proszę wyobrazić sobie, że 8-9 lat temu taki zestaw kosztował ok. 3-4 razy tyle.

Jak z pewnością zauważyliście kładę nacisk przede wszystkim na jakość zarówno podczas szkoleń, jak i wykonywania masażu. Mam nadzieje, że któregoś dnia ludzie zrozumieją, jak ważna jest wysoka jakość, szczególnie w tej pracy.

Dawid Marciniak
www.spasja.pl
Trener i Terapeuta Spasja
Nasze motto: „Jeśli robisz coś z Pasją, zawsze zrobisz to dobrze”


Udostępnij

Komentarze

komentarze