Portret użytkownika Marcin Banasiński

Z masażem to jak z „Kambo”

kambo a masaż

Oczywiście nie można porównywać tych zabiegów do siebie, choć, moim zdaniem mają wiele ze sobą wspólnego.

Wczoraj przeglądając wiadomości w necie trafiłem na jeden z serwisów informacyjnych, gdzie znalazłem taki news - „30-latka zmarła po użyciu wydzieliny żaby amazońskiej”. Daje linka - http://tvnwarszawa.tvn24.pl/informacje,news,30-latka-zmarla-po-uzyciu-wydzieliny-zaby-amazonskiej,218019.html Gdyby ów link jakimś cudem nie chciał działać, wyjaśnię o co z grubsza chodziło. Standardowy zabieg (rytuał) „Kambo” polegający na wypalaniu a potem zdrapaniu niewielkich pkt na ciele a następnie nałożeniu wydzieliny żabki amazońskiej. Ta wydzielina powoduje reakcje obronne organizmu. Jednym słowem „oczyszczanie górą i dołem”. Tak właśnie było w tym przypadku, z tym, że 30letnia kobieta „wyzionęła ducha” (jest mi żal i przykro, naprawdę) po zastosowaniu właśnie zabiegu Kambo. Dodam, że nie była sama, w zabiegu uczestniczyło parę osób a tylko jej przytrafił się taki finisz. Lekarze stwierdzili obrzęk mózgu i … kobieta zmarła.

Zabiegi oczyszczania znane są na całym świecie i w zasadzie każda kultura ma coś podobnego. Dla przykładu podam sposób oczyszczania znany w naszej kulturze, granica wschodnia i dalej na wschód, gdzie stosuje się wysokoprocentowy trunek (bimber) przez 3 dni (jak ktoś wytrzyma) bez jedzenia i innego picia co skutkuje taką samą reakcją jak Kambo. Zatrucie alkoholowe powoduje super wzmożenie działania obronnego organizmu.

Za pewne, znacie jeszcze inne tego typu sposoby. Mnie nie chodzi o to  by je wymieniać a raczej o to, żeby zwrócić uwagę na podobieństwo zasad stosowanych w masażu a w tych terapiach oczyszczających. Ja widzę to tak: przypadek „tragedii Kambo” to pewnie nie jedyny taki na świecie. Nie winię tu amazońskiej żabki ani Indian Amazonii, że coś takiego wymyślili. Nie winię tej kobiety, że chciała spróbować, także  bym spróbował. Nie jestem absolutnie przeciwny stosowaniu takich zabiegów … ale kategorycznie sprzeciwiam się aplikowaniu takich zabiegów przez osoby niekompetentne! Czyli niedouczonych, niedoświadczonych kombinatorów, patrzących na kasę! Moim zdaniem właśnie tak było! Brak odpowiedniego szkolenia i wiedzy! Nie zastosowano odpowiednich środków bezpieczeństwa jak chociażby wywiad, konsultacja, cokolwiek co mogłoby eliminować słabe jednostki z takich zabiegów. Przecież nie każdemu można stosować żabkę czy bimber! Zauważcie, że takie zabiegi stosują osoby ZDROWE! Nie, chore.

A teraz co do ma wspólnego z masażem?
Czy każdemu zastosujemy taki sam masaż? Czy każdy z pacjentów jest taki sam? Czy nieodpowiedni masaż zrobi krzywdę? Czy niekompetentny masażysta to dobry specjalista? Zatem wspólny zbiór pomiędzy Kambo a masażem jest taki sam! Kluczem jest zastosowanie odpowiedniego masażu przez odpowiednie osoby oraz zastosowanie (co wydaje się być najważniejsze) odpowiednich procedur (czyt. środków bezpieczeństwa). CZY NIE JEST TAK!? Dokładnie tak! 

Ściągamy zabiegi z odległych zakątków globu, uczymy się pod okiem doświadczonych nauczycieli, wydajemy kupę kasy, spędzamy mnóstwo czasu na szkoleniach, w końcu praktykujemy w gabinecie … ale to nic nie da jak nie zrobimy odpowiedniego wywiadu, konsultacji, jak maksymalnie nie wyeliminujemy niebezpieczeństwa.

Wniosek jest taki: terapie są bezpieczne (w tym masaże), a już na pewno te stosowane od dawien dawna, problem jest w tym by zastosować je odpowiednim osobom … i tyle.  

Pozdrawiam
Marcin

  • w górę
    100%
  • down
    0%

Komentarze

Portret użytkownika Maciej

Nie chcę Cię Marcin obrazić,

Nie chcę Cię Marcin obrazić, bynajmniej, jednak porównanie aplikowania z premedytacją trucizny, do głaskania kogoś po plecach i po nonach, jest co najmniej nadużyciem (by nie powiedzieć, że idiotyczne).

Moim zdaniem od razu powinniście walczyć ze wszystkimi pielęgniarkami, opiekunami medycznymi, Opiekun w domu pomocy społecznej, asystentem osoby niepełnosprawnej – bo przecież oni wszyscy, bez szkoły masażu wykonują przy pielęgnacji chociażby masaż przeciwodleżynowy, bądź masują przy nacieraniu oliwką stopy i ewentualnie nogi.

Ostrzegajcie przed wyjazdami do Tajlandii, Chin, Japonii, Turcji itd., bo jeszcze ktoś zechce wypróbować tamtejszych masaży (a wiadomo, początkowego wywiadu tam nie będzie).

Czekam jeszcze jak porównacie mamę, która pomasowała dziecku stłuczone kolanko do snajpera strzelającego z dachu do ludzi.

Ahhh, po prostu edukacja rewelacja...

  • w górę
    50%
  • down
    50%
Portret użytkownika Marcin Banasiński

Ależ skąd, ja się nie

Ależ skąd, ja się nie obrażam, bo niby na co? Masz swoje zdanie a ja swoje :-) Nadal uważam, że trafne porównanie. Osoby o których piszesz, że masują bez wywiadu, jak sam napisałeś, są w większości związani z medycyną i wspomniany masaż przeciwodleżynowy wykonywany jest na pewno po wywiadzie, bo jest przecież konsultacja lekarska zanim przyjmą pacjenta do szpitala ... a nawet kiedy pacjent leży sobie w domu jest dostępna jego karta choroby, gdzie wiadomo co i jak. Osoby starsze (domy opieki) także mają konsultacje lekarskie (przynajmniej powinny je mieć). Każda choroba, wypadek itp, zaczyna się przecież od wizyty u lekarza i prowadzona jest wspomniana wyżej karta choroby ... innymi słowy wywiad - nie trafiłeś. Domowy masaż stóp i nóg ew. innych części ciała w celu namaszczania olejem (np: filtrem przeciwsłonecznym) wypada z terapii ... o tym nie dyskutuje

Jeżeli chodzi o - "Ostrzegajcie przed wyjazdami do Tajlandii, Chin, Japonii, Turcji itd., bo jeszcze ktoś zechce wypróbować tamtejszych masaży (a wiadomo, początkowego wywiadu tam nie będzie)."  to wszystko jest gites dopóki nic się nie stanie :-) Większość ludzi nie ma świadomości co może się im stać podczas egzotycznego masażu, po to wlaśnie o tym trąbimy o aspekcie wywiadu! Bo jeśli będą mieli świadomość, że coś może się stać, a wywiadu ze strony masażysty egzotycznego nie będzie, sami przekażą info o ew. samopoczuciu swoim, przynajmniej ogólnie. Poproszą np: w Tajlandii o BAU BAU (podobno znaczy lekko) itd. Chiny, czy Japonia (Korea też) bez wywiadu nie ruszą, w większości opieraja sie TMC ... więc o to się nie boję.

Mama głaszcząca dziecko po obitym kolanie ... no tak, to jest problem :-)

pozdrawiam Maćku
Marcin
 

  • w górę
    50%
  • down
    50%
Portret użytkownika grzegorz lewandowski

Silne reakcje anafilaktyczne,

Silne reakcje anafilaktyczne, anafilaksja jako stan bezpośredniego zagrożenia utraty zdrowia i życia - sądzę, że w tych kategoriach powinniśmy ten problem rozpatrywać.

Mamy jeszcze jeden problem - ignorancja. A może głupota razem wzięte.

Pokażcie mi białego z Europy, który z radością poddaje się działaniu jadu zwierzęcia jadowitego przywiezionego z innej szerokości geograficznej? Kiedy w Polsce lub w najbliższym Instytucie w Berlinie nie ma surowicy przeciwko jadom, kiedy nie ma żadnego antidotum? Jak nazwać to zjawisko uczestniczenia w oczyszczaniu?

co Ci ludzie z tym oczyszczaniem?

Anafilaksja może być wywołana każdym czynnikiem, na prawdę każdym czynnikiem. Nikt z nas nie wie na co jest uczulony i kiedy taka reakcja stanie się naszym udziałem.

Indianie unikają jadowitych zwierząt lub potrafią wykorzystać jady w umiejętny sposób, a na pewno znają antidotum. W zwykłym szpitalu klinicznym w dużym mieście, nie mówiąc już o szpitalu powiatowym nie mają ot tak natychmiast surowicy przeciwko jadom żmij występująvej w Polsce, a co dopiero surowicy w odpowiedzi na jad egzotycznej żabki.

W tym wypadku nawet wywiad nie pomoże. Nawet nie pomoże wywiad.

A co do terapii manualnych i naturalnych, wiedza teoretyczna i praktyka, badania dodatkowe w tym obrazowe muszą być podstawą działania każdego z nas po to abym nie musiał przyjmować do szpitala pacjentów ze skręconym karkiem przez pseduzabiegowców terapii manualnej i dotyku kosmicznego. Wiedza i praktyka oraz odpowiedzialność wobec pacjenta  to podstawa działania. W dalszym ciągu wielu wydaje się, że mogą tak wiele zrobić kiedy w rzeczywistości okazuje się, że nie mają za wiele pojęcia o rzeczywistości. Ignorancja i głupota żabkowanego i pseudonaturalno-manualnych dotykowców okaleczających i uśmiercających biednych ludzi w neuropatiach, dyskrazjach, paraplegiach, zmianach posturalnych, adynamiach, zespołach neoplazmatycznych czy w SM.......... etc., etc........

i kiedy czytam wypowiedzi Marcina nie zadziwia mnie już fakt, że zawsze z Maćkiem jestem w zgodzie, a z Marcinem nie. 

pozdrawiam

 

  • w górę
    50%
  • down
    50%
Portret użytkownika Marcin Banasiński

... i się nie zgadzam z Tobą 

... i się nie zgadzam z Tobą  Grzesiek! Wywiad jest formą uświadamiania. Większość pacjentów jest świadoma, ale znajdzie się wielu mniej świadomych i właśnie dla nich jest spotkanie informacyjne. Przez taki wywiad można dodatkowo przekazać informację co i jak, ja przynajmniej z pacjentem tak rozmawiam. Nie przewidzę wszystkiego, to jasne, ale wiele rzeczy zostanie w wywiadzie powiedziane i to się liczy. Im więcej wiemy o sobie nawzajem w relacji terapeuta - pacjent tym lepiej.

Z drugiej strony masz rację, na głupotę nie ma lekarstwa ...

  • w górę
    50%
  • down
    50%