Serwis Masażysta - portal dla masażystow - serwis branży masażystow - wszystko o masażach

  • Aktualności
  • Kalendarz
  • Katalogi
  • Forum
  • Strefa VIP
  • Kontakt
  • Sklepy
Zapomniałem hasło
Nowe konto
Dziś jest: 

Mecenat nad serwisem

Giełda pracy

Zatrudnię

Wszystkie ogłoszenia
Dodaj ogłoszenie

Ankieta

Czy kupiłbyś gazetę branżową poświęconą tematyce masażu?

Loading...

Rekomendowane firmy

Rekomendowany sklep

Artykuły

Psychologiczne aspekty relacji między masażystą i pacjentem / klientem

Dodano: 2010-04-07
Źródło: Joanna Kliszcz
Link:

"Czy to ja mieszkam w moim ciele, czy może ciało jest moim "ja"? Czymś co posiadam na własność, "mną" samym, czy tylko biologicznym fundamentem świadomości?...".

„Czy to ja mieszkam w moim ciele, czy może ciało jest moim „ja”? Czymś co posiadam na własność, „mną” samym, czy tylko biologicznym fundamentem świadomości?...”.

Taka oto nota rozpoczyna serię publikacji „Przygody ciała”, a jej głęboki sens kieruje nas w rejony odwiecznych dyskusji nad dualizmem ciała i duszy, podziałem jednostki ludzkiej na „soma” i „psyche”, umysł i ciało. Kartezjańskie pojmowanie natury człowieka oparte jest na dowodzeniu, że umysł i ciało są dwiema odrębnymi substancjami, które w zasadzie mogą istnieć oddzielnie, niezależnie od siebie (Siemińska, 2003). Jednakże Kartezjusz, oddzieliwszy ciało od duszy, znalazł się w trudnym położeniu: nie mógł zgodzić się z tym, że oddziałują one na siebie, a jednocześnie nie mógł temu zaprzeczyć. Przyjął więc rozwiązanie kompromisowe: ciało nie może spowodować, by coś powstało lub zmieniło się w duszy i vice versa – dusza nie może spowodować, by coś powstało lub zmieniło się w ciele. Dualistyczne ujęcie człowieka stało się podstawą podejścia biomedycznego, które sprowadzając organizm ludzki do  określonej liczby kombinacji komórek i tkanek, pomija człowieka  z całym bogactwem jego duchowości.

Podejściem przeciwstawnym jest tzw. holizm, ujmujący go jako całość psychofizyczną, w której obie sfery, duchowa i cielesna wzajemnie na siebie wpływają i uzupełniają się.

Na gruncie współczesnych nauk biologiczno-medycznych coraz częściej podkreśla się kluczowy wpływ psychiki na stan zdrowia człowieka, mówi się o sile przetrwania, woli walki z chorobą, przezwyciężaniu własnych słabości, jedności ciała i ducha.

Uznając słuszność tych postulatów, należy wyraźnie podkreślić niepodważalny wpływ psychoterapeutycznej osobowości lekarza, pielęgniarki, masażysty czy fizjoterapeuty na poddającego się rozmaitym zabiegom pacjenta.

Wzorzec osobowy „masażysty idealnego” stał się inspiracją dla przyszłych masażystów - słuchaczy Wojewódzkiego Zespołu Szkół Policealnych w Gdyni, do refleksji nad psychologicznymi predyspozycjami niezbędnymi w tym właśnie zawodzie. Niniejsza praca powstała przy ich współudziale, w oparciu o przemyślenia i cytaty z zaprezentowanych przez nich prac.



Serwis-Masazysta.pl utrzymywany jest z przychodów pochodzących z reklam. Materiały w nim gromadzone mogą powstawać właśnie dzięki tym dochodom. Dziękujemy za wsparcie i uszanowanie ich obecności.

Jedną z głównych kwestii, które mieli rozstrzygnąć słuchacze w swoich opracowaniach było ustosunkowanie się do znaczenia cech instrumentalnych i ekspresyjnych w pracy z pacjentem / klientem. Potoczne rozumienie określenia „cechy instrumentalne i ekspresyjne” odnosi się do interpretacji tych pierwszych jako odpowiadających za umiejętności profesjonalne: wiedzę, posługiwanie się aparaturą, narzędziami, sprawność manualną, tak ważną w zawodzie masażysty, ciekawość poznawczą  wobec zdobyczy współczesnej nauki i człowieka, jako podmiotu oddziaływań terapeutycznych. Cechy ekspresyjne zaś, to umiejętność nawiązania i podtrzymania kontaktu z pacjentem, serdeczność, życzliwość, gotowość do niesienia pomocy, zdolność do empatii, stwarzanie klimatu zaufania i bezpieczeństwa. Oto jak problem ten widzą przyszli masażyści, współautorzy opracowania: …najważniejsza cecha określająca dobrego masażystę to bycie  człowiekiem godnym zaufania…” (Magdalena Świder), bowiem „… najlepszy masażysta to ten, który ma nie tylko wielką wiedzę, ale też dar dotyku i wyczucia…” (Mateusz Rycerz). Już z  powyższych cytatów można wywnioskować, że opinie w tej kwestii zmierzają do wspólnych wniosków. Jedna ze słuchaczek pisze: „…nie można rozdzielić tych cech (ekspresyjnych i instrumentalnych), ponieważ one nawzajem się uzupełniają. Bardzo ważne jest, aby masażysta zapewnił chorego o swojej wiedzy, umiejętnościach zawodowych i sprawności manualnej, jednak bez (…) otwartości, życzliwości, cierpliwości (…) nie uzyska zamierzonych efektów…” (Dominika Samulewska)

Osobowość, będąca „wizytówką” masażysty powinna zatem stanowić bazę dla cech instrumentalnych, a obie ich kategorie układać się w harmonijną całość (Krzysztof Paczyński, Jarosław Stefanowicz).

Pierwsze zetknięcie masażysty z pacjentem / klientem to, dla jednego i drugiego, efekt pierwszego wrażenia, które można zrobić tylko raz; każde następne nie będzie już pierwsze. Jak wskazują obserwacje i wiedza potoczna, straty wynikłe z braku umiejętności nawiązania i podtrzymywania kontaktu bardzo trudno później odrobić. Mimo, iż w interakcji biorą udział dwie strony, jednak to masażystę obarcza się większą odpowiedzialnością za klimat i jakość kontaktu. Podobnie, jak  między lekarzem i pacjentem, tak i tu relacja jest asymetryczna i od umiejętności werbalnych i manualnych  terapeuty zależy jej klimat i jakość. „…O profesjonalizmie (masażysty) świadczy wywiad, który przeprowadza przed masażem…”  (Jacek Rischka).

Umiejętność w tej dziedzinie jest pierwszym krokiem do sukcesu terapeutycznego. Prowadzenie wywiadu jest sztuką komunikowania się, w której obowiązują pewne zasady. Wywiad zaczynamy od pytań otwartych (co pana do mnie sprowadza?, jak się pani ostatnio czuje?) dających rozmówcy możliwość swobodnego wypowiedzenia się. Potem przychodzi pora na pytania zamknięte (jakie leki przyjmowała pani ostatnio?, czy brał pan już jakieś zabiegi?) i w dalszej kolejności pytania pogłębiające (czy może pani powiedzieć więcej o swoich dolegliwościach?, tylko wspomniał pan o swojej pracy, proszę powiedzieć, na czym dokładnie polegają pana obowiązki…). Taka kolejność zadawania pytań daje realną szansę na uzyskanie od pacjenta wielu cennych informacji, niezbędnych do zaplanowania terapii. Obawa, że partner  interakcji „zagada masażystę na śmierć” powstrzymuje niekiedy przed zadawaniem pytań inspirujących do pogłębiania toku narracji. Oczywiście, należy liczyć się z możliwością, że pacjent czy klient zapytany o rodzinę, czy przebyte choroby popadnie w niekończący się monolog, ale zastosowanie właściwych technik prowadzenia rozmowy zapobiegnie „rozmywaniu się” wątku i przeskakiwaniu z tematu na temat. Wystarczy na przykład powiedzieć: „rozumiem, że wszystko jest dla pana ważne, ale teraz chciałbym skupić się na….”. Taka reakcja masażysty sprawi, że rozmówca nie poczuje się zlekceważony, potraktowany przedmiotowo, ośmieszony, upokorzony.  Na znaczenie umiejętności komunikowania się z pacjentem i /lub klientem wskazuje jeden z autorów piszących na temat wzorca osobowego masażysty. Oto cytat z jego pracy: „…idealny masażysta musi wysłuchać rozżalonego prezesa firmy, który przyszedł w poszukiwaniu relaksu, ale również wykazać zrozumienie i cierpliwość podczas długotrwałej rehabilitacji poszkodowanego przez los pacjenta…” (Karol Dudzik). Takie ujęcie roli masażysty wyraźnie wskazuje, jak szerokie jest spektrum oczekiwań wobec terapeuty ze strony osób zgłaszających się po pomoc.

Wielu słuchaczy – autorów prac o masażyście idealnym podkreśla znaczenie jego zdolności do empatii. Nie ma wątpliwości co do tego, że człowiek cierpiący, bezradny, słaby przede wszystkim oczekuje zrozumienia, zainteresowania, życzliwości, a dopiero potem skomplikowanej aparatury badawczo - diagnostycznej, a zatem działania lecznicze, pielęgnacyjne, czy  opiekuńcze powinny być przepojone tym, co określa się mianem „osobowości psychoterapeutycznej”, i co wyjątkowo trafnie ujął w słowach słynny ortopeda - profesor dr Wiktor Dega  na I Krajowym Zjeździe Magistrów Wychowania Fizycznego pracujących w Rehabilitacji:  „Ruch jako lek nie ma substancji ani opakowania. Substancją tego leku jest pomysł zrodzony z nauki i doświadczenia. Jego podanie wymaga prawdziwego mistrzostwa. Przekazanie go choremu wraz z osobowością i sercem czyni ten lek niezastąpionym” . Dokładnie to samo można powiedzieć o masażu jako formie terapii. Też jest lekiem bez substancji i opakowania, a sposób jego dawkowania winien być wyrazem głębokiej troski o dobro drugiego człowieka.

Ocena: Średnia głosów: 5.00 / 1 głosów
Strona    1  |  2   
wszystkie artykuły

Komentarze

Re: Psychologiczne aspekty relacji między masażystą i pacjentem / klientem
Dodano: 2010-04-07 @ 15:03:43 Użytkownik: Marcin Banasiński

Bardzo ciekawa a zarazem pomocna praca... jestem pod wrażeniem. Pozostało mi tylko podziękować WSZYSTKIM autorom i poprosić o więcej. Dziękuję Marcn Banasiński


Dodaj komentarz

Kalendarz wydarzeń

Luty 2012

Pn Wt Śr Cz Pt So Nd
    1 2 3 4 5
6 7 8 9 10 11 12
13 14 15 16 17 18 19
20 21 22 23 24 25 26
27 28 29        
KURS ANATOMII I FIZJOLOGII CZŁOWIEKA
2012-01-07 do 2012-02-04
I Ogólnopolski Kongres Refleksologiczny
2012-02-04 do 2012-02-05
Szkolenie: Kinesiobalance ®
2012-02-04 do 2012-02-05
Wszystkie wydarzenia
Dodaj wydarzenie

Fotogaleria

Serwisu
Użytkowników

Reklama

   |    Poleć znajomemu   |    Kontakt   |    O nas   |    Polityka Prywatności   |    Reklama w serwisie   |   

Copyright (C) Serwis-Masazysta.pl 2006 - 2008, Marcin Banasiński