Udostępnij

człowiek, który stworzył masaż PeLoHa…

człowiek, który stworzył masaż PeLoHa…

Wywiad (08.2007)

Masaż Peloha jest niezwykłym sposobem pracy z ciałem. Delikatny dotyk, wypełniony energią bezwarunkowej miłości i akceptacją przynosi ciału poczucie harmonii, rozluźnienia, eliminuje stres i uwalnia od bólu. Podstawą tej metody jest zrozumienie, że ciało to świątynia, która pozwala nam funkcjonować jako duchowo fizyczne istoty na ziemi. Metoda Masażu Peloha rozwijana była przez okres 25 lat i zawiera elementy masażu Klasycznego, Polinezyjskiego, technikę Bowena, Refleksologię, uzdrawianie Polarity, Kryształową Terapię, pracę z meridianami, punktami z akupresury, uzdrawianie Reiki, delikatnymi ruchami z Chiropraktyki, spiralnymi uwzględniającymi 7 głównych i 14 mniejszych czakr.

Rezultatem masaży Peloha jest uczucie lekkości, przypływu energii. Poprawia się stan zdrowia, zasypiamy z łatwością. Relaks i rozluźnienie ciała sprzyja dobremu samopoczuciu, korzystnie wpływa na samoakceptację

Kim jest człowiek, który stworzył tę technikę?

Już Wam mówię – to Alan Earle, twórca masażu Peloha. Na stałe mieszka w Australii, ale wraz ze swoją ukochaną żoną Mary podąża ku przeznaczeniu. Razem kierują się wewnętrznym głosem, który prowadzi ich przez życie. Jeżdżą po całym świecie. Ich celem jest pomoc ludziom, którzy chcą stworzyć ośrodki promujące alternatywne metody uzdrawiania. Więcej informacji na ich temat na stronie www.maryandalan.republika.pl

Jedno z takich spotkań miało miejsce w Warszawie 24-25.08.2007 roku. Alan przyjechał do nas na warsztaty masażu Peloha zorganizowane przez Danusię Adamczyk.

Spotkanie miało miejsce w budynku przedszkola. Zresztą miejsce nie miało znaczenia, najważniejsze było to, że zobaczę się z Alanem. Musiałem tam być!

To był mój pierwszy wywiad przed kamerą, myślałem, że nie dam rady…. z powodu niedosłuchu, niezdarnej wymowy, czułem się stremowany. Chciałem z nim porozmawiać a jednocześnie bałem się. Dojechałem na umówioną godzinę, wszedłem do środka, przygotowałem sprzęt. W głowie miałem mętlik, pustkę – zapomniałem pytań, zresztą wcześniej przygotowanych. Nadeszła chwila…. pojawił się Alan, Danusia i Ania – nasz tłumacz.

Usiedliśmy Wszyscy przed kamerą na małych krzesełkach w sali przedszkola. Rozpoczął się wywiad.

Alan jest człowiekiem o wielkiej sile serca, pełnym radości i chęci do życia, a to dało sie odczuć – trema minęła. Zapraszam do obejrzenia i posłuchania wywiadu z Alanem Earle. Na wywiad składają się 2 części.

o to pierwsza:

 

[page-break]

o to druga:

Dziękuję Alanowi za rozmowę.
Danusi za serce i pomoc w spotkaniu.
Ani za jej uśmiech i tłumaczenie.

autor: Banasinski
link:


Udostępnij

Komentarze

komentarze